7 wskazówek, jak radzić sobie ze spadającym zasięgiem na Facebooku

W ostatnich miesiącach 2017 roku przez grupy dyskusyjne poświęcone mediom społecznościowym przewinęły się setki wątków i tysiące komentarzy alarmujących o dużo niższych zasięgach postów, jakie zaczęli obserwować administratorzy stron firmowych na Facebooku. Z jednej strony nie jest to niczym nowym – administracja Facebooka co jakiś czas zmienia swój algorytm, w mniejszym lub większym stopniu zachęcając do rezygnowania z jednych form publikacji na rzecz innych. Z drugiej strony – spadek tzw. zasięgu organicznego (naturalnego, darmowego) był w ciągu ostatniego półrocza tak mocno odczuwalny, że nie uszło to niczyjej uwadze. W wielu dyskusjach wyrok już zapadł – Facebook dąży do całkowitej eliminacji naturalnego ruchu na stronach firmowych i prędzej czy później dojdzie do momentu, w którym za widoczność każdej treści trzeba będzie zapłacić. I to pomimo faktu, że zgromadziliśmy na swojej stronie pokaźną grupę „fanów” zainteresowanych działalnością naszej firmy, marki czy bloga! Czy tak będzie w rzeczywistości? Obserwując postępujące zmiany w zakresie widoczności postów nie można wykluczyć takiego scenariusza. Abstrahując jednak od przyczyn, dla których Facebook ogranicza naturalny zasięg (gdyż jest to temat na osobny artykuł), postanowiłem przyjrzeć się bliżej możliwościom „wyjścia” z tej pozornie niekorzystnej sytuacji. Mimo wszystko, nie warto „obrażać” się na Facebooka. Można podejmować takie działania, które sprawią że naturalny, darmowy zasięg będzie możliwie jak najwyższy. Jak to zrobić? Poniżej znajduje się lista 7 porad, które warto zastosować na swoim fanpage’u. Zapraszam do testowania.

1. Nie ograniczaj się tylko do Facebooka!

Jakkolwiek tekst dotyczy wskazówek do wykorzystania na portalu Marka Zuckenberga, warto pamiętać o jednym – nie możemy ograniczać swojej promocji w sieci tylko do jednego miejsca. W zależności od specyfiki branży, możemy korzystać z własnej strony internetowej, kampanii AdWords, Instagrama, YouTube, marketingu szeptanego, linków partnerskich, dobrze wypozycjonowanego bloga, grup na Linkedin, influencerów. Możliwości jest wiele. Przeznaczając większość zasobów tylko na jedną platformę ponosimy dużo większe ryzyko niż w przypadku dywersyfikacji źródeł ruchu na stronie internetowej. Poza tym, budując społeczność na innych kanałach możemy zdobywać przewagę tam, gdzie nasza konkurencja dotrze dopiero za jakiś czas.

2. Zaprzyjaźnij się z formatem video

Nie jest tajemnicą że Facebook rywalizuje w tym aspekcie ze swoim największym konkurentem – YouTube. Właśnie dlatego pojawiły się w ostatnim czasie możliwości prowadzenia transmisji na żywo na Facebooku. Zauważono też bardzo duży spadek zasięgu filmów z YouTube zamieszczanych na Facebooku. Wszystko po to, aby to właśnie bezpośrednio na Facebooka trafiały Wasze filmy. Wykorzystaj to! Prowadząc pizzerię, możesz nagrać ciekawy film, pokazujący drogę pizzy od momentu złożenia zamówienia po dostawę pod drzwi klienta. Może wiążą się z tym jakieś ciekawe lub zabawne sytuacje? Prowadząc klub muzyczny, możesz udostępnić 10-minutową relację z koncertu znanego artysty. Jeśli uważasz że w życiu Twojej firmy nie dzieje się nic godnego uwiecznienia i zamieszczenia w Internecie, to raczej nie jest to prawda;) Może któryś z pracowników ma nietypowe hobby, które w połączeniu z wykonywanym zawodem, zainteresuje, zaintryguje lub rozbawi internetową społeczność?

3. Zachęć użytkowników do interakcji

Facebook to nie miejsce na „suche” ogłoszenia dotyczące oferowanej usługi lub produktu. Buduj aktywną społeczność – zadawaj pytania, proś o opinię, zamieść ankietę (stosunkowo nowa funkcja), organizuj szybkie konkursy. Jednym zdaniem – spraw aby internauci postrzegali Twoją stronę jako aktywnego i ciekawego „użytkownika” Facebooka. Na co dzień i tak muszą oglądać na swoim „wallu” wystarczająco dużo nudnych, standardowych reklam. Bądź „cool”!

4. Twórz grupy dyskusyjne

Stwórz grupę dyskusyjną na bazie swojego profilu i zadbaj o zaangażowanie jej członków. W ostatnim czasie grupy zyskują bardzo mocno na wartości ze względu na brak reklam oraz świetny zasięg. Prowadzisz restaurację? Dziel się przepisami na wybrane potrawy. Masz sklep internetowy? Zamieszczaj na grupie specjalne, „sekretne” kody rabatowe. Jesteś menedżerem szkoły językowej? Codziennie rano zamieszczaj na grupie 5 ciekawych i mało znanych angielskich słówek. Spraw aby użytkownicy czuli się częścią społeczności stworzonej przez Twoją firmę.

5. Angażuj poprzez reakcje

Stosunkowo niedawno Facebook wprowadził sześć reakcji, którymi możemy wyrażać nasze odczucia w stosunku do zamieszczanych treści. Warto wykorzystać to, że algorytm Facebooka „lepiej” traktuje reagowanie na posty niż klasyczne „lajki” i zachęcać użytkowników np. do głosowania reakcjami w komentarzu pod postem. Może to być głosowanie np. nad tym, jaki nowy smak lodów klienci chcieliby wprowadzić w lokalnej lodziarni.

6. Współpracuj z fotografem i grafikiem

Nie jest żadnym odkryciem fakt, że dużo lepiej angażują dobrej jakości zdjęcia i starannie przygotowane grafiki. Posty tego typu uzyskują nieporównywalnie lepsze wyniki niż zwykły tekst lub średnie jakości zdjęcie. W przypadku mniejszego budżetu, zawsze można skorzystać z usług freelancerów, którzy raz na jakiś czas stworzą dla ciekawą sesję zdjęciową produktów lub przygotują rzucające się w oczy i profesjonalnie wyglądające grafiki. Można też skorzystać z portali oferujących dobrej jakości darmowe zdjęcia, jak np. unsplash.com. (zobacz także 11 narzędzi, które pomogą Ci w prowadzeniu profilu firmowego w social media)

7. Pisz w ciekawy sposób

Jeśli nie korzystasz z usług profesjonalnego copywritera i sam tworzysz treści na swojej stronie – zadbaj o to, aby były one po prostu interesujące. Rywalizacja w przyciąganiu treścią jest obecnie tak duża jak nigdy wcześniej. Portale społecznościowe i nie tylko, dosłownie zalewają nas z każdej strony informacjami i reklamami. Często już pierwsze kilka słów decyduje o tym, czy użytkownik doczyta do końca czy będzie „scrollował” dalej. Jak nauczyć się angażująco pisać? Warto sięgnąć chociażby po książkę Pawła Tkaczyka pt. „Narratologia”. Oczywiście, książek czy blogów na ten temat jest dużo więcej i warto się z nimi zapoznać, aby doskonalić swój warsztat.

Pomysłów na skuteczną działalność na Facebooku mimo systematycznie ograniczanych zasięgów jest dużo więcej. Mam jednak nadzieję, że te kilka ogólnych wskazówek okaże się przydatnych oraz że nakreślą one pewien sposób postrzegania social media marketingu, co jest ważne nie tylko w przypadku samego Facebooka. Powodzenia!

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera
Śledź też nasz profil na Twitterze